W świecie Reiki są słowa, które przez lata obrosły znaczeniami. Jednym z nich jest Reiju. Dla laików brzmi ono tajemniczo, a dla części niemal wręcz magicznie. W zachodnich szkołach Reiki często słyszymy o „inicjacji”, „dostrojeniu” lub o „otwarciu kanału”. W tradycji japońskiej sprawa wygląda trochę inaczej.
Kiedy zacząłem przyglądać się temu pojęciu głębiej, nie tylko jako nauczyciel Reiki, ale też jako ktoś, kto od lat obserwuje, jak duchowe idee podróżują sobie między kulturami, przenikając się wzajemnie to zobaczyłem coś bardzo ciekawego. Reiju nie jest jedynie “rytuałem” wykonywanym przez nauczyciela na uczniu, który chce podążać drogą Reiki. Nie jest też jakąś procedurą, którą można zamknąć w schemacie ruchów dłoni.
W języku japońskim Reiju zapisuje się jako 霊授 lub w starszej formie 靈授. Najczęściej tłumaczy się je jako duchowe błogosławieństwo. Frans Stiene z International House of Reiki podkreśla, że w Japonii funkcjonuje właśnie słowo Reiju, natomiast określenia takie jak „initiation” czy „attunement” są późniejszymi zachodnimi tłumaczeniami, a może bardziej nawet interpretacjami. Co też warto zaznaczyć Hawayo Takata używała określenia „inicjacja”, a słowo, które słyszymy coraz częściej, czyli „attunement” rozpowszechniło się znacznie później.
Reiju to nie jest przekaz mocy
Na Zachodzie dominuje nadal przekonanie, że inicjacja jest momentem, w którym nauczyciel „przekazuje” uczniowi zdolność praktykowania Reiki. Takie podejście jest zrozumiałe dla naszego mózgu: “przed inicjacją nie mogłem praktykować, po inicjacji mogę”, “przed inicjacją kanał był zamknięty, po inicjacji został otwarty.”
Tylko, że jeżeli nauczyciel „daje Reiki”, to znaczyłoby, że uczeń wcześniej go nie miał. Jeżeli nauczyciel „otwiera kanał”, uczeń zostaje ustawiony w pozycji kogoś, kto wcześniej był zamknięty. Jeżeli inicjacja jest rozumiana jako nadanie szczególnej siły to bardzo łatwo pojawia się zależność: „nauczyciel który ma moc vs kursant bez mocy”. A w Reiki chodzi o to, żeby nie budować dodatkowych hierarchii i nie wartościować.
Reiju to jeden z pięciu głównych elementów systemu Reiki. Jest to praktyka wykonywana przez nauczyciela wobec ucznia, ale jej celem nie jest „nadanie magicznych zdolności”. Nauczyciel tworzy bezpieczną przestrzeń, w której uczeń może pobrać tyle Ki, ile potrzebuje, a ostateczną intencją jest przypomnienie uczniowi o jego połączeniu z Reiki (a więc i ze Wszechświatem).
W zachodnim opowiadaniu o Reiki często używa się języka funkcjonalnego, bazując na takich pojęciach jak: inicjacja, poziom, możliwość wykonywania zabiegów, symbole, uprawnienia, certyfikat. Nie ma w tym nic złego, dopóki pamiętamy, że jest to tylko jakaś warstwa.
Język japoński jest bardziej relacyjny, rytualny i stonowany. Nie skupia się tam na tym, co otrzymujesz, a bardziej na tym kim się stajesz przez praktykę. W tym sensie Reiju nie jest pojedynczym wydarzeniem, ale częścią nieustającej drogi rozwoju. Nie chodzi wyłącznie o moment na kursie z zapisaną na certyfikacje konkretną datą przekazania Reiju.
W tradycyjnych opisach Reiju uczeń siedzi w seiza lub na krześle, nauczyciel wykonuje rytuał fizyczny i energetyczny, a uczeń praktykuje Jōshin Kokyū Hō, czyli swoistą metodę oddechu oczyszczającego umysł/serce. W tradycyjnych kręgach japońskich Reiju jest udzielane regularnie, przy każdym spotkaniu nauczyciela i ucznia, a nie wyłącznie jako jednorazowe wydarzenie kursowe. W japońskim podejściu można powiedzieć, że Reiju się nie tylko otrzymuje, ale przede wszystkim się pogłębia.
Denju a Reiju
Aby dobrze zrozumieć Reiju, trzeba wprowadzić drugie słowo: Denju. Po japońsku zapisuje się je jako 伝授. Kanjipedia definiuje Denju jako nauczanie i przekazywanie, szczególnie tajemnic, istoty lub głębokich nauk danej dziedziny od mistrza do ucznia. W Reiki Denju można więc rozumieć jako przekaz nauki. To może być przekaz symbolu, przekaz sposobu pracy, praktyki, może też i przekaz odpowiedzialności.
Jeżeli Reiju jest duchowym błogosławieństwem, Denju jest przekazem instrukcji i znaczenia. Jeśli Reiju jest doświadczeniem, Denju jest mapą. Jeśli Reiju wskazuje bardziej na „przypomnij sobie światło”, Denju mówi: „oto jak możesz z tym światłem praktykować”.
W niektórych szkołach Reiki Denju jest traktowane jako to, co my nazywamy inicjacją. Jest to takie pierwsze przekazanie Reiki z naukami i właśnie dostrojeniem, a Reiju to krótkie błogosławieństwo mistrza wobec ucznia, które często zajmuje około minuty i jest praktykowane przy każdym spotkaniu mistrza z uczniem.
Reiju a Goshinpō
Trzecim pojęciem, które rzuca inne światło na Reiju, jest Goshinpō albo Goshinbō, zapisywane jako 護身法. W słownikach termin ten pojawia się w kontekście praktyk ezoterycznych. W buddyzmie ezoterycznym Goshinpō oznacza metodę, w której praktykujący przed rytuałem oczyszcza swoje ciało i umysł oraz chroni siebie, zwykle poprzez mudry i recytację dharani. Reiju ma związek z rytuałem Go Shimbō, znanym jako „Dharma Ochrony Ciała”, obecnym w tradycji Tendai. Reiju może przypominać ten rytuał, a Goshinpō jest procesem oczyszczenia i jednym z pierwszych ezoterycznych rytuałów praktykowanych w Tendai.
Nie oznacza to, że Reiju jest po prostu Goshinpō. To byłoby zbyt duże uproszczenie. Można raczej powiedzieć, że Goshinpō pomaga nam zrozumieć kontekst rytualny, w którym mogła rozwinąć się forma Reiju.
Dlaczego Zachód potrzebował słowa „inicjacja”?
Kiedy Reiki trafiło na Zachód, musiało zostać przetłumaczone nie tylko językowo, ale też kulturowo. I tutaj zaczęły się przesunięcia znaczeń. Słowo inicjacja ma mocny ciężar symboliczny. Kojarzy się z przejściem progu, wtajemniczeniem, wejściem do szkoły, otrzymaniem specjalnego dostępu. Dla zachodniego odbiorcy jest zrozumiałe i umówmy się, dość atrakcyjne. Pomaga nadać kursowi Reiki też strukturę, bo najpierw jesteś przed inicjacją, potem po inicjacji. Coś się tu zmienia.
Później pojawiło się słowo attunement, czyli dostrojenie, które trochę lepiej obrazuje czym to Reiju jest. To słowo z kolei bardzo pasuje też do nowoczesnej koncepcji człowieka jak odbiorniko, który trzeba nastroić na odpowiednią częstotliwość, aby mógł zarezonowac z konkretną energią.
Oba słowa są pomocne w zrozumieniu Reiki i Reiju, ale niosą też ryzyko, bo mogą sugerować, że uczeń jest bierny, a nauczyciel wykonuje na nim jakąś duchową operację. Mogą wzmacniać przekonanie, że Reiki jest czymś zewnętrznym, co trzeba otrzymać od osoby stojącej w hierarchii wyżej. A jak już wiemy, nie o to w Reiki chodzi.
Reiju a Gokai
Nie da się uczciwie mówić o Reiju bez Gokai.
Na początku przypomnijmy sobie Gokai, czyli pięć wskazać Reiki. Oto i one: nie złość się, nie martw się, bądź wdzięczny, pracuj uczciwie i bądź życzliwy. To nie jest nie jest dodatek do Reiki, to fundament całej praktyki. Wskazania wyryte są nawet na kamieniu pamięci poświęconemu Mikao Usuiemu.
Reiju bez Gokai jest tylko pustym rytuałem, piękną formą, ale bez zakorzenienia w codzienności. Gokai są tym, co sprawia, że doświadczenie Reiju zaczyna pracować w życiu każdego ucznia. Bo co z tego, że ktoś przeżyje poruszające Reiju, jeśli następnego dnia nadal żyje w gniewie, lęku, zazdrości, presji czy potrzebie kontroli? Co z tego, że poczuje energię, jeśli nie uczy się życzliwości? Co z tego, że otrzyma symbol, jeśli nie pracuje uczciwie nad sobą?
Reiju może przypomnieć wewnętrzne światło obecne w każdym z nas, a Gokai uczą, co robić, by o te światło dbać i by znowu nie spowił je mrok. W tym sensie Gokai są praktyką utrzymywania Reiju w codzienności.
Świadomość nauczyciela i ucznia w Reiki
Każdy kto naprawdę praktykuje Reiki, wie, że najważniejsza część Reiju czy jakiejkolwiek praktyki to nie jest sam układ dłoni. W niektórych tekstach wręcz mówi się, że Reiju trwa dosłownie chwilkę, więc nie chodzi tu o czas i poprawność. Ważne są takie aspekty jak obecność nauczyciela w tu i teraz, jego osadzenie w hara, połączenie i życie z Gokai, działanie z pokory i współodczuwania i pozbycie się ego na czas Reiki jak najbardziej jest to możliwe.
Zapamiętaj, że Reiju nie daje uczniowi konkretnej zdolności, ponieważ Ki może być przekazywane przez każdego w dowolnym czasie. Reiju wspiera osobistą drogę ucznia i nie jest „sednem całego systemu” czy najważniejszym filarem Reiki. Jest jednym z filarów Reiki, ważnym, ale czy można uznać, że któryś z filarów jest najważniejszy? Uważam, że nie.
Nauczyciel, który wykonuje Reiju, nie powinien budować wokół siebie atmosfery niedostępności, wyjątkowości czy duchowej hierarchii. Jego zadaniem jest pomóc uczniowi odkryć, że to połączenie już jest, a teraz jest czas, by nauczyć się z nim żyć. W ogóle w Japonii w niektórych szkołach Reiki są osoby, które mają funkcję dzielenia się Reiju i jest to przez nich traktowane jako bardzo ważna misja. Wymaga to ogromnej odpowiedzialności, dyspozycyjności i codziennej praktyki.
Ale Reiju nie zależy tylko od nauczyciela czy osoby, która go udziela. Uczeń także wnosi do procesu swoje oczekiwania, lęki, ambicje, porównania czy jakieś wyobrażenia. Czasami człowiek przychodzi z nadzieją, że Reiju rozwiąże wszystko, że po nim nagle wszystko się ułoży, że życie stanie się łatwiejsze, że pojawią się wizje, kolory, odczucia i dowody na magię.
Tymczasem głębokie przyjęcie Reiju wymaga PROSTOTY. Frans Stiene opisuje Reiju jako zaproszenie do rozpoznania własnej prawdziwej natury, a nie jako mechanizm otwierania czy oczyszczania ucznia. W jego ujęciu uczeń nie tyle „otrzymuje coś”, ile staje się świadomy swojego wewnętrznego Wielkiego Światła a to wymaga wewnętrznej pustki, którą możemy interpretować jako gotowość do zmiany. Bo w Reiju nie chodzi o kolekcjonowanie doświadczeń a o powrót do głębi siebie.
Czy Reiju trzeba powtarzać?
W zachodnim systemie Reiju często jest przypisane do konkretnego stopnia. Otrzymuje się “inicjację” pierwszego stopnia, potem drugiego, potem mistrzowskiego. Struktura jest jasna i przydatna, zwłaszcza w nauczaniu. Sam tak nauczam, bo to jest też skuteczne, porządkuje i umówmy się bardzo dobrze działa. Ale tradycyjne podejście było bardziej…procesualne, jeśli można tak to ująć. Reiju było powtarzane, ponieważ człowiek nie budzi się raz na zawsze. Nawet jeśli przez chwilę poczuje głęboki spokój, światło i połączenie, następnego dnia wracają stare nawyki. Reiju jest traktowane jako wsparcie drogi ucznia w jego praktyce, a w tradycyjnych kręgach japońskich Reiju było przekazywane regularnie podczas spotkań nauczyciela i ucznia.
Jednocześnie, co bardzo istotne, przejście z jednego poziomu Reiki na drugi nie jest wynikiem samego Reiju, lecz osobistej praktyki ucznia. Bo przecież Reiju nie zastępuje praktyki i nie sprawia, że uczeń „już jest gotowy”, a raczej przypomina mu, że gotowość rodzi się każdego dnia.
Zakończenie
W jednej z opowieści o Reiju pojawia się obraz światła ukrytego za chmurami. Chmury to gniew, lęk, martwienie się, przywiązanie, ego i chaos. Światło nie pojawia się dopiero wtedy, kiedy chmury znikają. Ono było tam od początku. Reiju nie musi tworzyć więc od nowa światła, ma pomóc nam spojrzeć tam, gdzie ono już świeci.
W tym sensie Reiju jest nie tyle inicjacją w sensie zachodniego wtajemniczenia, ile powrotem do siebie. Reiju nie jest nadaniem mocy, ale zdjęciem napięcia z jej poszukiwania. Nie jest hierarchią, a relacją. I nie jest spektaklem wizji i wyobrażeń, a spokojem i ciszą.
A nauczyciel? Nauczyciel nie jest właścicielem światła, jest kimś, kto przez własną praktykę, obecność i pokorę potrafi wskazać palcem uczniowi światło. I oby uczeń nie zatrzymał wzroku na palcu nauczyciela…
Źródła
- https://ihreiki.com/reiki_info/five_elements_of_reiki/reiju_and_attunements/
- https://ihreiki.com/blog/the_confusion_around_reiju/
- https://ihreiki.com/blog/what-is-reiju/?utm_source=chatgpt.com
- https://www.kanjipedia.jp/kotoba/0005088000
- https://kotobank.jp/word/%E8%AD%B7%E8%BA%AB%E6%B3%95-501645
- https://www.reiki.org/articles/usui-memorial
- https://www.reiki.org/articles/usui-senseis-original-reiki-handbook
